Łokieć tenisisty. Diagnoza i leczenie

[Głosów:2    Średnia:3/5]

W ramach dzisiejszego artykułu pragniemy zająć się zagadnieniem tak powszechnie znanym jak i zaniedbywanym przez wielu pacjentów, a mianowicie – schorzeniem zwanym powszechnie „łokieć tenisisty”.

Jak informują nas specjaliści z krakowskiej poradni ortopedycznej ORTOMED; Mimo, że jego nazwa bezpośrednio kojarzyć się może ze sportem, to niejednokrotnie występuje ono także u osób, które stronią od aktywności fizycznej. Zanim przejdziemy do sposobów minimalizacji dotkliwości lub nawet całkowitego usunięcia rzeczonego problemu zdrowotnego pragniemy, przyjrzeć się najpowszechniejszym powodom jego występowania.

Jak informują lekarze, w wielu przypadkach choroba zwana łokciem tenisisty lub też zapaleniem bocznego nadkłykcia kości ramiennej powodowana jest nieumiejętnym uprawianiem aktywności fizycznej. Występuje zwłaszcza u osób, które wykonują wysoce forsowne i niezgodne z przyjętymi ogólnie zasadami ruchy podczas gry w badmintona, ping-ponga, czy w końcu – tenisa, któremu to schorzenie zawdzięcza swoją nazwę. Mimo, iż u zawodowych sportowców oraz niedzielnych miłośników aktywności fizycznej problem ten występuje często, to odnotowano znaczny wzrost częstotliwości jego diagnozowania u osób, które z rzeczonymi typami wysiłku nie mają nic wspólnego. Dlaczego tak się dzieje? Jest to spowodowane przede wszystkim faktem, iż dużo czasu spędzają one przed komputerem, czy to na rozrywce czy też wykonując czynności ściśle związane ze specyfiką zawodu. W rzeczonym przypadku ich łokcie narażone są na długotrwałe ułożenie w pozycji niewygodnej oraz nienaturalnej, co z kolei z biegiem czasu skutkować może wystąpieniem zespołów bólowych lub nawet poważnych zwyrodnień. Co ciekawe, na łokieć tenisisty cierpieć mogą także osoby, które zwyczajowo noszą duże obciążenia w jednej ręce, niejednokrotnie nadrywając przez to mięśnie oraz nadmiernie nadwyrężając łokcie, które to z biegiem czasu zaczynają dawać o sobie znać.

Czy z rzeczonym schorzeniem można skutecznie walczyć? Okazuje się, że jak najbardziej! W najmniej problematycznych sytuacjach, kiedy to zidentyfikowane zostaną u nas podstawowe symptomy chorobowe, wystarczy odciążenie sforsowanego łokcia, delikatny masaż, czy też przyjęcie dostępnych bez recepty leków przeciwbólowych. Niekiedy okazać się może jednakże, że nie obędzie się bez wizyty u lekarza. Najprawdopodobniej skieruje on nas wtedy na serię badań, włączając w to rezonans magnetyczny i prześwietlenie rentgenowskie, dzięki którym ustalić będzie można, czy potrzebujemy leczenia laserowego, ultradźwiękowego, czy też inwazyjnego zabiegu operacyjnego, co pozwoli na usunięcie źródła bólu oraz poprawę naszego samopoczucia ogólnego. Pamiętać musimy przede wszystkim, aby nie lekceważyć pojawiających się stanów bólowych kończyn górnych po długotrwałej pracy na komputerze, forsownym treningu, czy przenoszeniu ciężkich przedmiotów. O wiele lepiej jest możliwie szybko zainterweniować i pozbyć się problemu, niż zaniedbywać swój stan zdrowia, prowadząc tym samym do konieczności długotrwałego oraz często także kosztownego leczenia. Zapamiętajmy dobrze słowa ekspertów, którzy to podkreślają, iż o wiele lepiej jest zapobiegać niż leczyć!

Łokieć tenisisty. Diagnoza i leczenie written by Krzysztofśrednia ocen3/5 - 2oceny użytkowników

Leave a comment

Your email address will not be published.


*